blisko

Temat: Gospodarka

Dyrektywa o prawie autorskim. Które to niesie zmiany?

  • Projekt budżetu na 2019 rok do komisji sejmowych
  • Koniec ze zmianą czasu? Komisja Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem długa przerwa
  • Gospodarka wstaje, ale inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola kupuje znaną sieć kawiarni

Wszyscy możemy zwyciężyć na implementacji dyrektywy UE o prawie autorskim dzięki jednolitym rynku cyfrowym - ocenił prezes Stowarzyszenia Kreatywna Polska Jerzy Kornowicz. Globalna sieć jest sferą, w jakiej się nabywa i o ile coś ma wartość, wówczas należy to uregulować - podkreślił.

We wtorek w Centrum Prasowym PAP odbyła się konferencja prasowa pt. "Dyrektywa o niemal autorskim na jednolitym branży cyfrowym - nie dajmy się zmanipulować". Konferencja dotyczyła projektu nowej unijnej instrukcje o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Komisja prawna Parlamentu Europejskiego 20 czerwca przyjęła stanowisko w sprawie tej reformy, zaproponowanej przez Komisję Europejską.

Nowa dyrektywa dzierży zmienić zasady publikowania jak i również monitorowania treści w sieci. Cel to m. in. walka z piractwem.

Koniec piractwa, bądź cenzura w internecie? Emocje wokół propozycji reformy prawa autorskiego

Kontrowersje

Sprawa wywołuje ogromne emocje. Przeciwnicy tych przepisów ostrzegają zanim "cenzurą w internecie" jak i również końcem wolności w sieci. Ich zwolennicy wskazują jakkolwiek, że zmiana prawa wydaje się konieczna, by chronić konstruktorów i dostosować przepisy do rzeczywistości cyfrowej.

- Wszyscy możemy zyskać w implementacji dyrektywy unijnej o prawie autorskim. Jest oczywistą dla nas wszystkich zasobem wiadomości, że nabywając, czy sięgając z jakichś dóbr, mają one jakąś cenę. (... ) Wydawcy często inwestują wielkie pieniądze w artykuły, ich trud służy coś więcej niż nam, którzy czytamy owe artykuły - kopiowane, powielane na różnych portalach, jednak służy tym portalom przy gromadzeniu znacznych funduszy, jakimi warto, żeby podzielili się z autorami tych zawartości - powiedział PAP Kornowicz.

Jak mówił, "chodzi właśnie o to, by pamiętać, że internet wydaje się być taką samą sferą, w jakiej się nabywa i o ile coś ma jakąś wartość należy to jakoś uregulować". Wyjaśnił, że nie chodzi o to, żeby zwykli użytkownicy globalnej sieci za to płacili, lecz "wielkie firmy, które egzystują z tego, że nasza firma wchodzimy na ich stronę, często czytamy reklamy, które są tam odpłatnie umieszczane i firmy te nie zaakceptować uczestniczą w podziale nakładów pieniężnych dóbr, które wszyscy wspólnie w jakimś stopniu przez wysiłek podatników produkujemy".

- Dla artystów, gwoli nas wszystkich reprezentujących upoważnienia autorskie, prawa pokrewne, wydaje się być niezwykle ważne, żeby polscy i nie tylko polscy europosłowie zagłosowali za utrzymaniem mandatu (stanowiska komisji prawniczej PE - red. ) - zaznaczył mec. Producentów Staszewski, pełnomocnik prawny Związku Producentów Audio-Video.

Nie będzie blokady

Podkreślił, że w dyrektywie "nie posiada mowy o żadnej blokadzie internetu". Z kolei mec. Jacek Wojtaś z Izby Wydawców Prasy zwrócił obserwację, że z podobnego prawa korzystają już producenci muzy, filmu, gier komputerowych. a mianowicie Czy wolno 3-sekundowy fragment muzyki wykorzystać komercyjnie, wyjąwszy umowy, bez zgody a mianowicie nie wolno. A z jakiego powodu wobec tego wolno, korzystać spośród artykułów prasowych w strategia dość nieograniczony? - pytał Wojtaś.

Odnosząc się do zarzutów, że świeża dyrektywa będzie wprowadzała przepis o "zakazie linkowania" oraz że ograniczy wymianę pakietów powiedział, że w regulacjach jest "wyraźnie powiedziane", hdy przepisy "nie eliminują możliwości korzystania z publikacji prasowych za pośrednictwem indywidualnych użytkowników, pod warunkami oczywiście, że nie istnieją to cele komercyjne".

- Jeżeli ktoś zarabia na cudzej twórczości, w tym przypadku twórczości sfinansowanej przez wydawców, to winien się tym zyskiem rozłożyć. Nie chodzi o lokowanie tego rodzaju działalności, chodzi wyłącznie o to, aby właściciele praw, twórcy i wówczas też jest ważne, otrzymali stosowane wynagrodzenie - wyjaśnił przedstawiciel Izby Wydawców Prasy.

Spór o pieniądze

Red. naczelny "Dziennika Prasa periodyczna Prawnej" Krzysztof Jedlak wskazał, że spór toczy się o to, "czy jeśli ktoś wykonuje pożyteczną i cenną pracę i ktoś z tej pracy wykorzystuje, to czy ten, który to jest na tej pracy powinien za nią choć po części zapłacić". - Wśród opowieści oczywiście jest ten, hdy to jest dyskusja o wolności internetu. Nie, wówczas jest dyskusja o pieniądzach. Świetnie robi się interes, gdzie nie ma się kosztów, a ma się przychody - podkreślił Jedlak.

W jego weryfikacji jest to model biznesowy wolnego internetu, w którym "kradnie się treść, kradnie się cudzą pracę i uzyskuje się cenę przychodów".

Joanna Kos-Krauze, będąca przewodniczącą Gildii Reżyserów Polskich, podkreśliła, że "nie ma jakiegokolwiek bądź powodu, żeby wielkie przedsiębiorstwa nie płaciły twórcom i producentom tych wartości". a mianowicie Te pieniądze, które trafiłyby do twórców, producentów ów lampy też mogłyby w dużym stopniu odciążyć zwyczajnie budżet Skarbu Ciebie w sensie inwestycji. Z jakiego powodu te pieniądze mają brać piraci i gigantyczne przedsiębiorstwa, tego naprawdę nie rozumiemy - dodała.

Okradanie artystów?

Zdaniem piosenkarki Marii Sadowskiej "to skrzywienie społeczne, które nastąpiło po tą stronę, że artystom właściwie nie powinno się płacić, oni powinni być zadowoleni, że w ogóle chce się ich oglądać i słuchać, jest obok podłoży tej ogromnej manipulacji, która teraz się dzieje". Wskazała, że na tego typu działania jest "przyzwolenie społeczne i jest mentalność społeczna, która na tek krok przyzwala, żeby wiecznie tych twórców okradać, żeby wiecznie odrzucić mieć dla nich i dla ich pracy szacunku".

- Każdy inny człowiek w tym kraju, wykonując jakąkolwiek pracę, lub lekarz, czy ktokolwiek, ma za to swoją zapłatę i lekarze nie żądają, żeby ludzie za darmo do nich przychodzili, bądź przez internet darmowo udzielali im porad, ale jeżeli my prosimy, żeby zapłacić nam za nasz trud i naszą pracę wówczas podnosi się jakieś wielkie larum - wskazała Sadowska.

W konferencji uczestniczyli także prezes stowarzyszenia "SYGNAŁ" Teresa Wierzbowska oraz red. naczelny tygodnika "Passa", dziennikarz "Przeglądu Sportowego" Maciej Petruczenko.

deflacja niszczy Europę

Deflacja niszczy Europę

W maju w strefie euro nadal utrzymywała się deflacja - czytamy po najnowszych danych opublikowanych za pośrednictwem Eurostat. Ostatni odczyt wskazuje, że w zeszłym miesiącu ceny konsumenckie w strefie…...

Czytać
deficyt budżetowy po lipcu 2018 r. Komentarz Leszka Skiby

Deficyt budżetowy po lipcu 2018 r. Komentarz Leszka Skiby

Po lipcu po budżecie pojawił się deficyt, który w kolejnych miesiącach będzie się pogłębiał - powiedział PAP Biznes wiceminister finansów Leszek Skiba. Wówczas oznacza, że tylko przy jednym miesiącu…...

Czytać