blisko

Temat: Gospodarka

CBA zatrzymało kolejną osobę z grupy powołującej się dzięki wpływy przy tworzeniu CPK

  • Podatki, taryfy, akcyza. Rząd ma projekt na dodatkowe miliardy
  • Polska gospodarka pod lupą amerykańskiej agencji. Jest decyzja
  • "Szansa dla polskich przedsiębiorców". Premier o obietnicy szefa chińskiego rządu
  • "Około 20 miliardów" na początek. Wicepremier: pieniądze są zabezpieczone
  • Miliardy w obietnice PiS-u jeszcze przy tym roku. Finansowanie "tajemnicą minister finansów"

Zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne biznesmen Edward S., podejrzany o uwiarygadnianie możliwości grupy powołującej się na wpływy między innymi przy sporządzaniu Centralnego Portu Komunikacyjnego, trafi na trzy miesiące do aresztu, chyba że wpłaci 150 tysięcy złotych hipoteki - dowiedziała się PAP w prokuraturze, która nie zaakceptować zgadza się z tą decyzją sądu.

O decyzji warszawskiego sądu, który to rozpatrywał wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt wobec Edwarda S., poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Stolicy polski Łukasz Łapczyński. Zaznaczył, hdy prokuratura wniesie odwołanie od momentu tej decyzji sądu, naprawdę by S. nie wyłonił się na wolność.

Prokuratura nie zgadza się spośród decyzją sądu w partii dotyczącej możliwości opuszczenia aresztu po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Jeszcze w czwartek skierujemy zażalenie wraz z wnioskiem o wstrzymanie wykonania tegoż postanowienia sądu, w wypadku wpłaty kaucji. Tylko areszt, zdaniem prokuratorów, jest przy stanie zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.

Akcja CBA

W czwartek rano Piotr Kaczorek z wydziału łączności społecznej Biura potwierdził, że agenci łódzkiej delegatury CBA zatrzymali kolejną osobę z grupy zaangażowanej w płatną protekcję. Przypomniał, że uprzednio w tej sprawie, prowadzonej przez CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w stolicy polski, zatrzymano pięć osób.

Agenci przeszukali zajmowane przez zatrzymanego biznesmena pomieszczenia mieszkalne przy zabytkowym pałacu pod Grójcem - podał.

Prok. Łapczyński wskazał, że zarzuty postawiono Edwardowi S., który nie przyznał się do odwiedzenia zarzucanego mu czynu jak i również złożył wyjaśnienia. Według nieoficjalnych informacji PAP chodzi o przyjaciela celebrytów, wskazywanego również przez media jako męża jednej z piosenkarek.

Według śledczych S. miał uwiarygadniać działania grupy, która w zamian za sześć mln zł łapówki posiadała powoływać się na wpływy – oferować płatną protekcję wśród parlamentarzystów, osób pełniących funkcje w urzędach centralnych - ministerstwach, Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Ekonomii Wodnej oraz wśród osób pełniących funkcje publiczne w samorządach i urzędach m. in. Urzędzie Miasta Szydłowca i Starostwie Szydłowieckim.

Akcja CBA w związku z przetargiem na ochronę dworców. Zatrzymano jedną osobę

Za taką łapówkę członkowie grupy oferowali załatwienie koncesji, zezwolenia na eksploatację i odrolnienie 50 ha terenu między Radomiem a Kielcami oraz rządowe kontrakty na odbiór kruszywa wraz z górniczej odkrywki z przeznaczeniem na budowę m. in. Centralnego Portu Komunikacyjnego i autostrad.

Spotkania przy Sejmie

- Cała akcja powoływania się na wpływy była odpowiednio "opakowana" i uprawdopodobniana m. in. randkami w instytucjach państwowych, biurowych parlamentarzystów czy budynkach sejmowych. Odbywały się one metrów. in. w restauracji sejmowej, ale bez udziału posłów – wyjaśnił Kaczorek. W tej części przestępczych działań miał uczestniczyć zatrzymany – dodał.

Kaczorek przypomniał, że dla zaistnienia przestępstwa płatnej protekcji nie niezbędne są rzeczywiste wpływy po instytucjach - wystarczy, iż ktoś na tego rodzaju wpływy się powołuje lub utwierdza w ich istnieniu. Zaznaczył, iż z ustaleń śledztwa wynika, iż w tym przypadku nie zostały to faktyczne wpływy.

Wśród wcześniej zatrzymanych byli m. in. biznesmen wraz z Krakowa, pochodzący z Szydłowca właściciel gruntów, dwóch łódzkich biznesmenów i obcokrajowiec. Zatrzymano ich w akcji specjalnej Biura w jednej z restauracji w podłódzkim Rzgowie, gdy omawiano szczegóły aktu notarialnego stanowiącego podstawowy detal całej ustawionej gry. Czwórkę z nich sąd aresztował.

Łapczyński przypomniał, iż chodziło o załatwienie uruchomienia kopalni surowców w Jankowicach w gm. Szydłowiec a także uzyskania dla planowanej lokaty – centrum SPA – dotacji w kwocie od 100 do 300 mln zł za pomocą instytucji państwowych. Za swoje działania dysponowali otrzymać korzyści majątkowe jak i również osobiste, m. in. inwestor miał odkupić od jednego z podejrzanych nieruchomości po zawyżonej cenie, a też miał założyć spółkę, będącą w przyszłości beneficjentem darowizny, w której podejrzani pozostaną mieli określoną ilość udziałów.

Za zyskowne inwestycje, załatwienie spraw urzędowych i pozwoleń m. in. dzięki geotermię członkowie grupy potrzebowali dla siebie korzyści majątkowych i osobistych - m. in. udziałów w wartej kilkadziesiąt milionów zł korporacji obsługującej przyszły kurort HOTELI SPA oraz stanowisk menadżerskich przy tym przedsięwzięciu.

Wówczas podejrzani nie przyznali się do popełniania zarzucanych im przestępstw i złożyli wytłumaczenia.

bankierzy ostrzegają: nasze obciążenia wylegają, zyski maleją

Bankierzy ostrzegają: nasze obciążenia wylegają, zyski maleją

Podatki, opłaty, akcyza. Rząd ma plan na równoczesne miliardy Polska gospodarka pod spodem lupą amerykańskiej agencji. Jest decyzja "Szansa dla rodzimych przedsiębiorców". Premier o obietnicy szefa chińskiego rządu "Około 20 miliardów"…...

Czytać
bank Rosji: rezerwy walutowe wówczas ponad 350 mld dolarów  Ze świata

Bank Rosji: rezerwy walutowe wówczas ponad 350 mld dolarów Ze świata

Rezerwy walutowe Rosji wynoszą 358, 3 mld dolarów - poinformował w czwartek Bank Rosji, który skupował ostatnio na dużą skalę obce waluty, by zabronić spadek wartości rubla. Bloomberg wylicza, że Moskwa…...

Czytać