blisko

To ta kobieta może powstrzymać Brexit. "Czarna wdowa" snuje sieci na premier

  • Dom
  • Ze swiata
  • To ta kobieta może powstrzymać Brexit. "Czarna wdowa" snuje sieci na premier
Brexit: Gina Miller chce głosowania parlamentu ws. artykułu 50  Ze świata

Gina Miller to kobieta, która stoi w awangardzie prawnej batalii przeciwko samej premier Wielkiej Brytanii - Theresie May. Zbyt cel stawia sobie powstrzymanie premier przed uruchomieniem wyjąwszy zgody całego brytyjskiego parlamentu artykułu 50., który dzierży rozpocząć Brexit.

Miller pojawiła się w środek uwagi, gdy przejęła funkcje wiodącej powódki w historycznej potyczce sądowej skierowanej przeciwko premier. Jako menadżer inwestycyjna ma bogate doświadczenie po pojedynkowaniu się ze stojącymi u władzy przedstawicielami establishmentu.

Brexit się odsuwa. Funt mocno w górę

"Czarna wdowa"

Ta 51-letnia bizneswoman wraz ze swoim mężem, menadżerem funduszy hedgingowych powołała w 2012 r. True and Fair Campaign - organizację, która wzywa do korygowania przesadzić, jakie mają miejsce w firmach z londyńskiego City zarządzających funduszami. Organizacja żąda przede wszystkim większej transparentności oraz zaprzestania pobierania ukrytych opłat i nadużyć obok sprzedaży.

Walka, którą Miller prowadziła przeciwko prywatnym interesom w City, sprawiła, że zyskała osobliwy przydomek - "czarna wdowa".

W wywiadzie dla "Financial Times" opowiedziała o swojej konfrontacji z grupą kilku mężczyzn. Bacznie obserwowali ją po tym, gdy zapoczątkowała swoją kampanię na kwestia transparentności. Usłyszała wówczas, hdy "jest hańbą, a do niej lobbingowe wysiłki pogrążą kompletne City".

Krok dalej od Brexitu. Przełomowa decyzja Trybunału

Filantropka

Miller, urodzona w Gujanie, ale wychowana w Wielkiej Brytanii, samą siebie nazywa "bardzo ambitnym odmieńcem, który robotę przy ograniczeniach korporacyjnego życia uznaje za bardzo trudną". Dodaje także, że jej południowoamerykańskie korzenie dają jej "bardzo silną matriarchalną perspektywę".

Oprócz tego, hdy prowadzi liczne firmy, Miller jest także filantropką. W październiku 2009 r. powołała fundację Miller Philantropy, która została włączona do True and Fair Foundation. Według danych Komisji Charytatywnej wydatki fundacji w 2015 r. sięgały kwoty 136 tys. funtów.

Raport o trzecim sektorze

Miller nie stroni także od poświęcenia w trzeci sektor. Przy 2013 r. ściągnęła dzięki siebie gniew organizacji pozarządowych, kiedy wezwała do zredukowania wydatków na koszty bieżące i administracyjne. Sugerowała wówczas niektórym charytatywnym karierowiczom, hdy są bardziej zainteresowani wspinaniem po drabinie wynagrodzeń niż badaniem przypadków społecznych.

True and Fair Foundation sporządziła w 2015 r. raport dotyczący finansów poświęcanych na działalność charytatywną. Nie zebrał on pozytywnych zestawień. Narodowa Rada Organizacji Wolontariackich podała, że Komisja Charytatywna uznała tenże raport zbytnio "wadliwy", organizacja Sue Ryder nazwała go "wprowadzającym po błąd", natomiast Which? przybył dalej nazywając go jawnie "bardzo wprowadzającym w błąd".

Coraz gorzej spośród polskim przemysłem. Ekonomiści są zaskoczeni i zaniepokojeni

Bitwa o Brexit

Teraz jednak "czarną wdowę" czeka największa bitwa, z jaką do tej pory posiadała do czynienia. Miller, opisana przez Mishcon de Reya, prowadzi sądowy przegląd rządowej decyzji o uruchomieniu materiału 50., który ma zapoczątkować negocjacje o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Miller jest zdania, iż z prawnego punktu widzenia decyzja ta wymaga głosowania w parlamencie.

Długa lista aktywności Giny Miller nie zawierała wcale miejsca dotyczącego wstrzymania artykułu pięćdziesięciu. Dlaczego się tam jednak znalazł?

"Jestem uzależnioną od adrenaliny ćpunką, ale także entuzjastką samochodów. Gdybym miała porównać moją promocję do grand prix, mogę powiedzieć, że jestem wówczas w połowie okrążenia" a mianowicie przyznała niedawno w wywiadzie.

Artykuł 50.

Artykuł 50. jest składnikiem Traktatu Lizbońskiego. Opisuje szczegółowo procedurę wyjścia państwa członkowskiego z Unii Europejskiej, ponieważ "każde państwo członkowskie być może, zgodnie ze swoimi postulatami konstytucyjnymi, podjąć decyzję na temat wystąpieniu z Unii". Adekwatnie z tym artykułem według podjęciu decyzji o opuszczeniu Wspólnoty należy powiadomić o zamiarze Radę Europejską. Traktat nie precyzuje jednak terminu, w jakim notyfikacja musi zostać złożona.

Artykuł 50. Traktatu Lizbońskiego ustanawia, że negocjacje mogą potrwać dwa lata. Po upływie tego czasu traktaty europejskie przestają obejmować kraj występujący z UE. Niemniej aczkolwiek okres negocjacji można przedłużyć, jeśli jednomyślną zgodę dzięki to wyda Rada Europejska.

Po uzgodnieniu umowy z Wielką Brytanią ciebie UE będą musiały ją zatwierdzić kwalifikowaną większością głosów. Wcześniej zgodę na umowę musi wydać Parlament Europejski.

Jeżeli kiedykolwiek przy przyszłości Brytyjczycy zechcą wrócić do UE, będą musieli przejść jak każdy państwo kandydujący do Wspólnoty zwykłą drogę i negocjacje akcesyjne.

bramy awaryjne na autostradach a mianowicie kto i kiedy może je otworzyć  Moto

Bramy awaryjne na autostradach a mianowicie kto i kiedy może je otworzyć Moto

Duży ruch w autosalonach. Ów marki wybierano najczęściej Zmiany w egzaminach na prawko. Jest propozycja ministerstwa GDDKiA zrywa umowy z Włochami. Mieli budować fragmenty A1 i S3 Surowe sankcje za cofanie…...

Czytać